Aparat zdechł. Prawie. Jestem zdruzgotany. Pomocy!

Dodane 15 listopada 2009 o 22:43:58 w kategorii ' Ogólne '

Po niezwykle krótkim upadku z półmetrowej wysokości aparat, mój kochany Canonowski kombajnik, cierpiąc odchodzi na emeryturę. Co prawda A510 to zwykła cyfrowa małpka, lecz dla mnie to cacko to coś więcej. To potężna maszyna do fotek makro. Ale po kolei.



Zachwycony dzisiejszą piękną mgiełką, która zawsze nadaje świetny, mroczny klimat wyszedłem na miejski spacer z aparatem w dłoni. Zawsze lubiłem zamglone scenerie, toteż chciałem uczynić kilka takich, mniej lub bardziej mrocznych zdjęć. Do takich ujęć przydaję się statyw, a jako że obecnie nie posiadam, do wykonywania zdjęć stawiałem aparat na słupkach, murkach, skrzynkach elektrycznych. Swój statyw sprzedałem rok temu, gdy ktoś zaproponował mi za niego rozsądną cenę. Teraz tego żałuję. Gdybym miał statyw możliwe, że nie doszłoby do katastrofy. Robiąc zdjęcie przesuwałem aparat po skrzynce elektrycznej (tej takiej niebieskiej, co jest masa kabli i napis 'nie dotykać, urządzenia elektryczne!') i nagle skrzynka się skończyła, aparat wypadł z rąk. Upadł w trawę i mokry piasek. Obiektyw się poluzował, piasek dostał się w pierścienie obiektywu i przy zoomowaniu zaczęło coś zgrzytać. Dodatkowo błąd E18 - sygnalizujący właśnie błąd obiektywu. Ostatecznie obiektyw zaciął się i pozostał w jednej, niezmiennej pozycji.

Teraz pluję sobie w brodę, że nie zabrałem ze sobą tulejki ochronnej, która skutecznie (o)chroniłaby najcenniejszy element w aparacie, czyli obiektyw. Głupi ja! Głupi! Oj głupi! Sezon makro zaczyna się jak dla mnie w kwietniu/maju. Myślę, że do tego czasu załatwię sobie kolejną sztukę A510 (na allegro 120zł). Po za tym kumpel ma bliźniaczy model A520, więc w razie potrzeby mam zastępczy aparat, do którego mogę wykorzystać całe dostępne dodatki: filtr polaryzacyjny, helios do makrom ,itp.

Jedno jest pewne - nie poddam się bez walki! Na dniach podejmę się reanimacji aparatu wraz z ojcem. Możliwe, że będzie relacja na blogu. Mam nadzieję że się uda.

Mieliście podobne przypadki? Zapraszam do dyskusji.

PS. Przepraszam za nieco chaotyczną wypowiedź. Wszystko przez te nerwy.

Jedno ze zdjęć